Ekorynek https://ekorynek.com Odpowiedzialnie z naturą Thu, 19 Mar 2026 14:46:07 +0000 pl-PL hourly 1 https://ekorynek.com/wp-content/uploads/cropped-leaf-32x32.png Ekorynek https://ekorynek.com 32 32 Polska walczy o zmianę ETS i pozyskuje kolejne środki z Funduszu Modernizacyjnego https://ekorynek.com/polska-walczy-o-zmiane-ets-i-pozyskuje-kolejne-srodki-z-funduszu-modernizacyjnego/ Thu, 19 Mar 2026 14:46:05 +0000 https://ekorynek.com/?p=26021 „Polska zabiega o zmiany w europejskim systemie handlu emisjami (ETS), tak aby lepiej chronił gospodarkę i obywateli” – mówiła podczas konferencji ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Z wpływów ETS finansowany jest Fundusz Modernizacyjny, z którego środki przeznaczane są na wsparcie transformacji polskiej gospodarki. Dlatego rząd zabiega o kontynuację tego instrumentu. W ramach obecnej transzy zgłoszeń MKiŚ i NFOŚiGW ogłosiły dziś pięć nowych programów.

MK konferencja

Najważniejsze informacje:

  • Polska zabiega o zmianę ETS, domagając się m.in. dobrowolności ETS2 do 2030 r., zwiększenia liczby bezpłatnych uprawnień dla przemysłu, a także osłon dla sektorów CBAM, wsparcia dla ciepłownictwa i mechanizmów antyspekulacyjnych.
  • ETS i Fundusz Modernizacyjny są bezpośrednio powiązane – środki z Funduszu pochodzą z opłat za emisję CO₂ w ramach ETS, dzięki czemu pieniądze z sektora wysokoemisyjnego wracają do gospodarki w formie inwestycji w czystą energię i modernizację.
  • Fundusz Modernizacyjny to kluczowe narzędzie finansowe transformacji, stworzone z myślą o krajach takich jak Polska, które potrzebują większego wsparcia inwestycyjnego.
  • Polska jest największym beneficjentem Funduszu Modernizacyjnego; 12 marca 2026 r. EBI zatwierdził kolejnych pięć programów zgłoszonych przez Polskę o łącznej wartości 5,5 mld zł.
  • Środki te zostaną przeznaczone na modernizację placówek edukacyjnych i szpitali, wsparcie budynków wielorodzinnych na terenach wiejskich, rozwój przydomowych magazynów energii oraz budowę magazynów ciepła w systemach ciepłowniczych
  • Do tej pory w ramach Funduszu Modernizacyjnego zatwierdzono 32 programy o łącznym budżecie 53,5 mld zł.
  • 18,7 mld zł zostało już wypłacone, a NFOŚiGW podpisał ponad 70 tys. umów, przekazując beneficjentom 2,6 mld zł na modernizację polskiej energetyki.

Fundusz Modernizacyjny to element finansowania ważnych projektów w naszym kraju. Łączny budżet dotychczas zatwierdzonych programów dla Polski to 53,5 mld zł, z czego ponad 30 mld pozyskano w ciągu ostatnich dwóch lat. To programy bardzo dobrze dopasowane, cieszące się ogromną popularnością, które realnie zmieniają Polskę – zmniejszają zanieczyszczenia, podnoszą efektywność energetyczną i przyśpieszają proces dekarbonizacji polskiej gospodarki oraz budynków 

– mówiła podczas konferencji prasowej ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejne miliardy dla Polski

Dzięki Funduszowi Modernizacyjnemu Polska realizuje szeroki program modernizacji energetycznej – od termomodernizacji budynków, przez rozwój OZE, po modernizację sieci i ciepłownictwa. Jesteśmy największym beneficjentem tego instrumentu, co odzwierciedla skalę naszych potrzeb i tempo prowadzonych inwestycji.

12 marca 2026 r. Europejski Bank Inwestycyjny zatwierdził w XI transzy zgłoszeń kolejne pięć zgłoszonych przez Polskę programów o łącznej wartości 5,5 mld zł. Nowe projekty wzmocnią sieci ciepłownicze, rozwiną odnawialne źródła energii i poprawią jakość powietrza. To inwestycje, które bezpośrednio przełożą się na niższe koszty energii i większe bezpieczeństwo energetyczne obywateli.

Fundusz Modernizacyjny umożliwia finansowanie przedsięwzięć, na które wielu ludzi i samorządów nie byłoby dziś samodzielnie gotowych. Dlatego przeznaczamy:

  • 2 mld zł na modernizację szkół i przedszkoli – poprawę efektywności energetycznej, komfortu nauki i jakości powietrza, z wykorzystaniem OZE.
  • 1 mld zł na modernizację energetyczną szpitali – od termomodernizacji po instalacje OZE i magazyny energii, co obniży koszty funkcjonowania placówek.
  • 0,5 mld zł (500 mln zł) na wsparcie budynków wielorodzinnych na terenach wiejskich – termomodernizację i wymianę źródeł ciepła, aby zmniejszyć ubóstwo energetyczne.
  • 1 mld zł na dofinansowanie przydomowych magazynów energii i ciepła – zwiększających autokonsumpcję energii z OZE i odciążających sieć.
  • 1 mld zł na magazyny ciepła w systemach ciepłowniczych – zwiększające elastyczność i efektywność pracy sieci oraz bezpieczeństwo energetyczne miast.

Nabory do wszystkich pięciu nowych programów zostaną ogłoszone jeszcze w tym roku.

Dotychczasowe wsparcie

Do tej pory Polska uzyskała zgodę na realizację 32 programów priorytetowych w jedenastu transzach Funduszu Modernizacyjnego. Obejmują one kluczowe obszary transformacji: OZE, efektywność energetyczną, elektromobilność, modernizację sieci i rozwój magazynów energii. Programy kierowane są do przemysłu, ciepłownictwa, rolników oraz odbiorców indywidualnych.

Łączny budżet zatwierdzonych programów to 53,5 mld zł, z czego 18,7 mld zł zostało już wypłacone i realnie wspiera modernizację polskiej energetyki. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał ponad 70 tysięcy umów, a do beneficjentów trafiło już ponad 2 mld zł.

]]>
Wiedza, która zamyka obieg. Rola komunikacji w funkcjonowaniu systemu kaucyjnego https://ekorynek.com/wiedza-ktora-zamyka-obieg-rola-komunikacji-w-funkcjonowaniu-systemu-kaucyjnego/ Thu, 19 Mar 2026 09:52:31 +0000 https://ekorynek.com/?p=26017 2pr Mat. prasowy 2

System kaucyjny jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych narzędzi wspierających gospodarkę o obiegu zamkniętym, jednak jego skuteczność zależy nie tylko od przepisów i infrastruktury technicznej, lecz także od poziomu wiedzy oraz zrozumienia zasad jego działania przez uczestników rynku. Doświadczenia krajów europejskich pokazują, że sprawny system zwrotu opakowań wymaga równoległego rozwoju technologii, organizacji procesów logistycznych oraz konsekwentnej komunikacji z konsumentami i detalistami. Bez dostępu do rzetelnych informacji nawet najlepiej zaprojektowane rozwiązania mogą napotykać bariery w codziennym użytkowaniu.

Skala wyzwania jest znacząca. Odpady opakowaniowe stanowią istotną część strumienia odpadów komunalnych, a ich efektywne zbieranie i ponowne wykorzystanie pozostaje jednym z kluczowych elementów polityki środowiskowej. Systemy kaucyjne są projektowane właśnie po to, aby zwiększać poziom selektywnej zbiórki opakowań i poprawiać jakość surowców trafiających do recyklingu. Aby jednak mechanizm depozytu i zwrotu działał w praktyce, uczestnicy systemu muszą rozumieć jego zasady, wiedzieć które opakowania są nim objęte oraz w jaki sposób i gdzie można je zwrócić.

Dlatego komunikacja wokół systemu kaucyjnego staje się jednym z kluczowych elementów jego funkcjonowania. Konsument, który ma jasność co do zasad zwrotu opakowań, łatwiej włącza się w codzienne praktyki związane z recyklingiem. Z kolei brak informacji lub niejednoznaczne komunikaty mogą prowadzić do nieporozumień, błędnych zwrotów opakowań lub rezygnacji z udziału w systemie. W praktyce oznacza to, że przejrzyste oznaczenia produktów, czytelne komunikaty w punktach sprzedaży oraz dostęp do aktualnych informacji o działaniu systemu mają bezpośredni wpływ na jego efektywność – mówi Bartosz Sosnówka, partner zarządzający w 2pr, doradca Grupy COMP.

Równie ważna jest edukacja uczestników rynku, w tym detalistów i pracowników sklepów, którzy często stają się pierwszym źródłem informacji dla klientów. Wdrożenie systemu kaucyjnego zmienia codzienne procesy w handlu detalicznym, dlatego zrozumienie zasad przyjmowania opakowań, sposobu rozliczania kaucji czy funkcjonowania infrastruktury zwrotnej staje się elementem sprawnego funkcjonowania placówek handlowych. W tym kontekście dostęp do jasnych materiałów informacyjnych i szkoleń może ograniczać niepewność oraz usprawniać obsługę klientów.

Istotnym elementem komunikacji jest również przejrzystość działania całego systemu. Informowanie o jego celach środowiskowych, sposobie przetwarzania zebranych opakowań oraz efektach osiąganych w skali kraju pomaga budować zaufanie społeczne. Konsument, który widzi realny sens swoich działań i rozumie, w jaki sposób zwracane opakowania wracają do obiegu surowcowego, chętniej angażuje się w system i traktuje go jako naturalny element codziennych zakupów – podsumowuje Bartosz Sosnówka.

W miarę jak system kaucyjny będzie obejmować coraz większą część rynku opakowań, znaczenie komunikacji i edukacji będzie rosło. Skuteczne przekazywanie wiedzy o zasadach działania systemu, jego celach oraz praktycznych aspektach korzystania z niego może w dłuższej perspektywie decydować o poziomie zaangażowania społeczeństwa i stabilności całego mechanizmu. W tym sensie dostęp do informacji staje się nie tylko wsparciem dla wdrażania nowych regulacji, lecz także jednym z fundamentów funkcjonowania systemu kaucyjnego w codziennej praktyce.

]]>
Zamiast do recyklingu trafiają do lasów. Rusza kampania edukacyjna „Kręci nas recykling” https://ekorynek.com/zamiast-do-recyklingu-trafiaja-do-lasow-rusza-kampania-edukacyjna-kreci-nas-recykling/ Thu, 19 Mar 2026 09:41:01 +0000 https://ekorynek.com/?p=26014 kreci nas recykling 2026 oponeo

Choć większość kierowców deklaruje, że oddaje zużyte opony do utylizacji, to ogumienie porzucane na terenach zielonych pozostaje realnym problemem. W walce z nim ma pomóc kolejna edycja ogólnopolskiej kampanii „Kręci nas recykling”.

Opony znikną z lasów w całym kraju

Wraz z nadejściem wiosny w całej Polsce rusza sezon wymiany opon. To moment, w którym szczególnie widoczny staje się problem właściwego zagospodarowania zużytego ogumienia. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Oponeo.pl wynika, że jedynie 9% kierowców przyznaje, iż nigdy nie oddawało opon do utylizacji lub recyklingu. Mimo to aż 80% ankietowanych deklaruje, że spotyka opony porzucone w środowisku.

Badanie pokazuje, że świadomość kierowców rośnie, jednak problem nie znika. Zużyte opony wciąż trafiają do lasów, są wykorzystywane w ogródkach, a nawet palone – mówi Iza Maciejko-Osmańska z Oponeo.pl.

Dlatego rusza piąta edycja ogólnopolskiej kampanii „Kręci nas recykling”, organizowanej przez Oponeo.pl we współpracy z ekologiem Dominikiem Dobrowolskim. Akcja potrwa od 21 marca do 22 kwietnia, czyli od pierwszego dnia wiosny do Dnia Ziemi.

W całej Polsce organizowane będą społeczne akcje sprzątania terenów zielonych, podczas których zbierane są m.in. porzucone opony. W poprzednich edycjach kampanii łącznie 8,5 tys. wolontariuszy zebrało ponad 200 ton odpadów.

Realne efekty

Kampania ma zarówno wymiar edukacyjny, jak i praktyczny – w tym roku 15 tys. opon odebranych z serwisów trafi bezpośrednio do recyklingu. Dzięki partnerowi strategicznemu, Grupie Recykl S.A., zostaną one przetworzone na granulat gumowy, a następnie wykorzystane do produkcji gumowych nawierzchni o wielu zastosowaniach. Odzyskane zostaną również stal oraz włókna tekstylne.

– „Kręci nas recykling” to nie tylko budowanie świadomości ekologicznej mieszkańców, ale także zmniejszenie skali zaśmiecenia przy jednoczesnym zwiększeniu poziomu odzysku i recyklingu zużytych opon – mówi ekolog Dominik Dobrowolski.

Zwieńczeniem kampanii będzie sadzenie drzew. Organizatorzy deklarują, że jesienią posadzonych zostanie 10 tys. sadzonek. To symboliczne podziękowanie dla wolontariuszy biorących udział w akcjach sprzątania, ale też kierowców, którzy oddają zużyte opony do prawidłowej utylizacji.

Więcej informacji o kampanii można znaleźć na stronie: https://www.oponeo.pl/kreci-nas-recykling

]]>
Qair zakończył kolejną inwestycję w Polsce i oddał do eksploatacji portfel projektów fotowoltaicznych „Beehive” – 14,6 MW zielonej energii w pięciu województwach https://ekorynek.com/qair-zakonczyl-kolejna-inwestycje-w-polsce-i-oddal-do-eksploatacji-portfel-projektow-fotowoltaicznych-beehive-146-mw-zielonej-energii-w-pieciu-wojewodztwach/ Thu, 19 Mar 2026 09:32:12 +0000 https://ekorynek.com/?p=26011 PIATKI B

Qair, niezależny producent i dostawca energii ze źródeł odnawialnych, pomyślnie zakończył proces energetyzacji portfela projektów fotowoltaicznych „Beehive”. Inwestycja o łącznej mocy 14,6 MW obejmuje trzynaście instalacji zlokalizowanych w pięciu województwach: kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, dolnośląskim, łódzkim oraz lubelskim.

Energetyzacja portfela projektów „Beehive” stanowi kolejny krok w realizacji strategii Qair w zakresie rozwoju zdecentralizowanej generacji odnawialnej oraz dekarbonizacji krajowego sektora energetycznego. Jego koncepcja, odzwierciedlona w nazwie projektu, oznaczającej z jęz. angielskiego „ul”, symbolizuje integrację wielu mniejszych źródeł wytwórczych w jeden spójny system, działający w synergii na rzecz lokalnych społeczności i systemu energetycznego kraju.

Łączna moc instalacji umożliwia pokrycie zapotrzebowania energetycznego ponad czterech tysięcy gospodarstw domowych, przyczyniając się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych oraz wzrostu bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Jak mówi Remigiusz Nowakowski, CEO Qair Polska: Zakończenie procesu inwestycji i energetyzacja portfela projektów fotowoltaicznych „Beehive” to kolejny ważny krok w rozwoju naszego portfela projektów OZE oraz przykład skutecznej realizacji rozproszonych instalacji fotowoltaicznych. Obecnie w naszych projektach PV mamy zainstalowanych ponad 296 MW mocy operacyjnej. Dzięki takim inwestycjom jak „Beehive” konsekwentnie wzmacniamy rolę Qair jako aktywnego uczestnika krajowej transformacji energetycznej oraz producenta czystej, lokalnie wytwarzanej energii.

Qair dysponuje obecnie portfelem projektów OZE (farm wiatrowych i elektrowni fotowoltaicznych) o łącznej mocy ponad 550 MW, obejmującym łącznie 84 projekty fotowoltaiczne. Realizacja portfela projektów „Beehive” umacnia pozycję spółki w gronie kluczowych inwestorów w sektorze energii słonecznej w kraju. To także przykład efektywnego wykorzystania rozproszonej infrastruktury odnawialnej, wspierającej zarówno krajową politykę klimatyczną, jak i rozwój gospodarki niskoemisyjnej.

Qair Polska:

Qair Polska jest częścią globalnej Grupy Qair. Obecnie moc polskich inwestycji w fazie operacyjnej wynosi ponad 550 MW. W strategii Qair Polska jest osiągnięcie 3 GW do końca 2030 r. Qair Polska oferuje sprzedaż energii dużym przedsiębiorstwom w ramach długoterminowych umów cPPA. Więcej informacji na temat Qair Polska znajdziesz na: polska.qair.energy 

Grupa Qair:

Qair jest niezależną firmą zajmującą się energią odnawialną, która opracowuje, finansuje, buduje i obsługuje projekty związane z energią słoneczną, wiatrową na lądzie i na morzu, hydroelektryczną, pływową, energią z odpadów, produkcją i magazynowaniem wodoru odnawialnego. Z 1,7 GW mocy w eksploatacji lub budowie, 780 pracowników grupy rozwija portfolio 35 GW w 20 krajach w Europie, Ameryce Łacińskiej i Afryce. Naszą ambicją jest stać się niezależnym liderem w dziedzinie odpowiedzialnej energii.  Więcej informacji na temat grupy Qair znajdziesz na stronie internetowej:qair.energy 

]]>
Water Expo Poland – kompleksowa platforma dla sektora gospodarki wodnej i ochrony środowiska https://ekorynek.com/water-expo-poland-kompleksowa-platforma-dla-sektora-gospodarki-wodnej-i-ochrony-srodowiska/ Tue, 17 Mar 2026 14:49:39 +0000 https://ekorynek.com/?p=26007 water

Water Expo Poland to specjalistyczne wydarzenie B2B poświęcone nowoczesnym technologiom, rozwiązaniom oraz usługom dla sektora gospodarki wodnej, wodno-ściekowej i ochrony środowiska. Targi odpowiadają na aktualne wyzwania stojące przed samorządami, przemysłem oraz operatorami infrastruktury wodnej, tworząc przestrzeń do dialogu, wymiany wiedzy i budowania trwałych relacji biznesowych.

W obliczu zmian klimatycznych, rosnących wymagań regulacyjnych oraz potrzeby zwiększania efektywności systemów wodnych, Water Expo Poland staje się miejscem prezentacji innowacyjnych technologii, które realnie wspierają zrównoważone zarządzanie zasobami wodnymi. Wydarzenie łączy przedstawicieli administracji publicznej, przedsiębiorstw komunalnych, sektora przemysłowego, świata nauki oraz dostawców rozwiązań technologicznych.

Zakres tematyczny wydarzenia

Podczas Water Expo Poland prezentowane są rozwiązania obejmujące m.in.:

  • technologie uzdatniania i oczyszczania wody oraz ścieków
  • systemy wodno-kanalizacyjne i infrastrukturalne
  • monitoring, automatyzację i kontrolę jakości wody
  • zarządzanie zasobami wodnymi i retencję
  • technologie odzysku wody i obiegu zamkniętego
  • rozwiązania dla przemysłu i sektora komunalnego
  • innowacje wspierające ochronę środowiska i adaptację do zmian klimatu

Dla kogo przeznaczone są targi Water Expo Poland

Water Expo Poland kierowane są do szerokiego grona profesjonalistów, w tym:

  • przedstawicieli przedsiębiorstw komunalnych i wodociągowych
  • firm przemysłowych korzystających z zaawansowanych systemów wodnych
  • specjalistów ds. ochrony środowiska i gospodarki wodnej
  • inżynierów, projektantów i technologów systemów wodno-kanalizacyjnych
  • samorządów lokalnych oraz decydentów odpowiedzialnych za inwestycje infrastrukturalne
  • naukowców, ekspertów branżowych oraz jednostek badawczych
  • producentów i dostawców technologii oraz usług dla sektora wodnego

 

Dlaczego warto wziąć udział

Udział w Water Expo Poland to możliwość:

  • zapoznania się z najnowszymi trendami i technologiami w gospodarce wodnej
  • bezpośrednich spotkań z producentami, integratorami i dostawcami rozwiązań
  • pozyskania wiedzy wspierającej planowanie inwestycji i modernizacji infrastruktury
  • wymiany doświadczeń pomiędzy sektorem publicznym, przemysłem i nauką
  • budowania relacji biznesowych i partnerskich w branży wodnej

Water Expo Poland to wydarzenie, które realnie wspiera rozwój nowoczesnej, efektywnej i odpowiedzialnej gospodarki wodnej, odpowiadającej na potrzeby współczesnych miast i przemysłu.

 

Informacje organizacyjne

Strona targów
 https://waterexpopoland.com/

Rejestracja dla odwiedzających
 https://waterexpopoland.com/rejestracja/

]]>
Transport napędzany siłą wiatru – CEVA Logistics rozszerza ofertę niskoemisyjnych rozwiązań logistycznych FORPLANET https://ekorynek.com/transport-napedzany-sila-wiatru-ceva-logistics-rozszerza-oferte-niskoemisyjnych-rozwiazan-logistycznych-forplanet/ Tue, 17 Mar 2026 14:42:40 +0000 https://ekorynek.com/?p=26004 CEVA FORPLANET

CEVA Logistics, globalny lider logistyki kontraktowej i 3PL, rozwija ofertę niskoemisyjnych rozwiązań transportowych i rozszerza pakiet CEVA FORPLANET o usługi transportu morskiego z wykorzystaniem napędu wiatrowego. Innowacyjna oferta dedykowana jest klientom oczekującym bardziej zrównoważonych opcji dostaw na trasach z/do Ameryki Północnej, Ameryki Południowej i Francuskich Indii Zachodnich.

W ramach nowego rozwiązania CEVA oferuje transport zarówno ładunków drobnicowych (LCL) jak i całokontenerowych (FCL), a także przewóz ładunków paletyzowanych na trasach transatlantyckich obsługiwanych przez jednostki wykorzystujące napęd wiatrowy. Usługi zaprojekowane z myślą o wydajności operacyjnej i zrównoważonym rozwoju, mogą być wykorzystywane w dostawach wszystkich rodzajów towarów, w tym ładunków wymagających kontrolowanej temperatury, materiałów niebezpiecznych i ponadgabarytów.

CEVA, przy współpracy z wiodącymi armatorami, oferującymi transport z wykorzystaniem napędu wiatrowego, zapewnia obsługę połączeń transatlantyckich, zarówno na trasach spotowych jak regularnych. W zależności od miejsca docelowego czas tranzytu wynosi od 10 do 18 dni.

Usługa dostępna jest już m.in. na trasach:

  • Fécamp, Francja – Nowy Jork, USA
  • Saint-Nazaire, Francja – Saint-Pierre-et-Miquelon, Francja – Halifax, Kanada – Baltimore, USA
  • Fécamp, Francja – Pointe-à-Pitre, Francja
  • Saint-Malo, Francja – Nowy Jork, USA – Pointe-à-Pitre, Francja
  • Fécamp, Francja – São Sebastião, Brazylia

Dodatkowo, aby zmniejszyć ślad węglowy na całej trasie, CEVA w realizacji dostaw ładunków do i z portów łączy transport morski z rozwiązaniami multimodalnymi (kolej i barki) lub wykorzystuje niskoemisyjne samochody ciężarowe.

Napęd wiatrowy: zrównoważone rozwiązanie wobec wyzwań transportu morskiego

W odpowiedzi na coraz większą presję dekarbonizacji transportu morskiego napęd wiatrowy pozwala zmniejszyć emisję CO₂e nawet o 90% w porównaniu z transportem konwencjonalnym, w zależności od zastosowanej technologii. Wdrożone innowacje w żegludze morskiej, w tym nowe jednostki projektowane z myślą o wykorzystaniu tego odnawialnego źródła energii, pozwalają już na obsługę mniejszych portów. Realizowane tu operacje przeładunkowe przebiegają szybciej, a skrócenie dostaw ostatniej mili pozwala oferować konkurencyjne czasy tranzytu end-to-end.

CEVA FORPLANET: bardziej zrównoważone rozwiązania logistyczne

Rozszerzając pakiet FORPLANET o nowe rozwiązanie w transporcie morskim z wykorzystaniem napędu wiatrowego, CEVA potwierdza zaangażowanie w rozwój innowacyjnych i alternatywnych rozwiązań, które wspierają niskoemisyjną logistykę.

Wdrożony w 2024 r. pakiet CEVA FORPLANET obejmuje różnego rodzaju rozwiązania w obszarze niskoemisyjnego transportu oraz gospodarki o obiegu zamkniętym, co pozwala klientom ograniczyć wpływ ich łańcuchów dostaw na środowisko. Należą do nich rozwiązania w zakresie pomiaru emisji, optymalizacji, zmiany środka transportu (m.in. z drogi na barki lub kolej –  jeden pociąg blokowy równoważny 25 samochodom ciężarowym, zmniejsza korki i emisje nawet o 90%) oraz wykorzystania paliw alternatywnych w dostawach lotniczych, morskich (tu zastosowanie biopaliwa może ograniczyć emisję CO2e nawet o 80%) i drogowych. Wspierając gospodarkę o obiegu zamkniętym, CEVA wdraża rozwiązania w zakresie zarządzania odpadami, opakowań wielokrotnego użytku oraz logistyki zwrotnej. Tylko w pierwszej połowie 2024 r. wdrożone rozwiązania recyklingowe pozwoliły ograniczyć ilość plastikowych odpadów o ponad 10 ton.

Benoît Tinetti, Global CSR Director, CEVA Logistics, mówi: Wobec coraz większych wyzwań środowiskowych naszym obowiązkiem jako dostawcy usług logistycznych jest promowanie innowacyjnych rozwiązań oraz włączanie do oferty opcji transportowych, które przyczyniają się do dekarbonizacji łańcuchów dostaw naszych klientów. Nowe usługi transportu morskiego wykorzystujące napęd wiatrowy są częścią naszego zobowiązania do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku i pokazują nasze zaangażowanie w „Acting for the Planet”, jeden z trzech filarów strategii CSR”.

O CEVA Logistics

CEVA Logistics, światowy lider logistyki 3PL, dostarcza rozwiązania dla globalnego łańcucha dostaw, łącząc ludzi, produkty i dostawców na całym świecie. Z siedzibą główną w Marsylii, Francja, CEVA Logistics świadczy szeroki wachlarz usług end-to-end dostosowanych do potrzeb klienta w zakresie logistyki kontraktowej oraz frachtu lotniczego, oceanicznego, naziemnego i logistyki pojazdów gotowych w 170 krajach na świecie, dzięki ok. 110 000 pracowników w ok. 1 500 lokalizacjach. Z przychodami na poziomie 18,3 mld USD w 2024 r., CEVA Logistics jest częścią CMA CGM Group, globalnego gracza w zakresie rozwiązań morskich, lądowych, lotniczych oraz logistycznych.

W celu uzyskania dodatkowych informacji zapraszamy na www.cevalogistics.com

]]>
Ciemna strona zielonej rewolucji. Farmy OZE rajem dla złodziei https://ekorynek.com/ciemna-strona-zielonej-rewolucji-farmy-oze-rajem-dla-zlodziei/ Tue, 17 Mar 2026 12:51:34 +0000 https://ekorynek.com/?p=26001 Kinga Nowakowska

Polska staje się jednym z liderów europejskiej transformacji energetycznej – na koniec 2025 roku odnawialne źródła energii po raz pierwszy w historii przekroczyły 50% mocy zainstalowanej w krajowym systemie elektroenergetycznym. Równolegle z tym sukcesem rośnie jednak zjawisko, o którym branża mówi zbyt cicho. Farmy fotowoltaiczne i wiatrowe stają się coraz atrakcyjniejszym celem dla zorganizowanych grup przestępczych.

Na koniec 2025 roku łączna moc zainstalowana OZE w Polsce wyniosła blisko 38 MW – trzykrotnie więcej niż jeszcze pięć lat temu. W najbliższych tygodniach rozpoczną się prace budowlane przy farmie Sidłowo w województwie zachodniopomorskim, która stanie się największą instalacją solarną w Europie. Wartość planowanych inwestycji w lądową energetykę wiatrową do 2040 roku szacuje się zaś na ponad 214 miliardów złotych.

„Farmy wiatrowe i fotowoltaiczne powstają z dala od miast, często bez stałej ochrony fizycznej. Dla zorganizowanych grup przestępczych to idealne warunki do działania. Widzimy, że przestępcy coraz lepiej rozumieją wartość infrastruktury OZE i coraz sprawniej ją wykorzystują” – mówi Kinga Nowakowska, dyrektor generalna BauWatch w Polsce.

Polska w centrum przestępczości

Polska jest już częścią europejskiej sieci przestępczości wymierzonej w sektor OZE. W ubiegłym roku doszło do zatrzymania grupy paserów, którzy skupowali skradzione panele fotowoltaiczne i maszyny budowlane z Francji, Hiszpanii i Niemiec – straty oszacowano na blisko 1,5 miliona euro. Uwadze złodziei nie umykają także farmy wiatrowe, a motorem tej przestępczości są rekordowe ceny miedzi. Złodzieje doskonale znają liczby, podobnie jak wiedzą, że farmy OZE są zazwyczaj oddalone od zabudowań i pozbawione całodobowego monitoringu. Skala zjawiska widoczna jest w całej Europie.

„W samej Wielkiej Brytanii od wiosny ubiegłego roku zaatakowano blisko 30 farm wiatrowych, a straty z kradzieży w ostatnich latach szacuje się na ponad 8 milionów euro. Jeden incydent kradzieży kabli z turbiny wiatrowej może kosztować inwestora ponad 100 000 euro, nie licząc przestoju w produkcji energii. W Polsce, gdzie budujemy dziesiątki nowych farm rocznie, skala potencjalnych strat jest ogromna” – podkreśla Kinga Nowakowska.

Największe luki w zabezpieczeniach

Szczególnie narażone są projekty w trakcie realizacji. Przez wiele miesięcy budowy na terenie inwestycji składowane są kosztowne komponenty, m.in. kable, transformatory, panele czy generatory, przy jednoczesnym braku stałej infrastruktury ochronnej. Odległe lokalizacje i ograniczone oświetlenie tworzą warunki, w których tradycyjne metody zabezpieczeń okazują się niewystarczające.

Odpowiedzią są mobilne systemy monitoringu, takie jak autonomiczne wieże wyposażone w inteligentne kamery zasilane energią słoneczną, które można rozstawić w dowolnym miejscu bez konieczności budowania stałej infrastruktury. Choć wykrywanie oparte na AI jest już standardem w nowoczesnych kamerach, systemy te idą o krok dalej, wykorzystując sztuczną inteligencję nie tylko do wykrywania ruchu, ale także do analizy wzorców zachowań i odróżniania realnych zagrożeń od niegroźnej aktywności. Dzięki temu mogą identyfikować nieuprawnione osoby w ciemności, uruchamiać alarm w ciągu kilku sekund i odstraszać przestępców jeszcze zanim dojdzie do próby kradzieży.

„Ochrona aktywów OZE to dziś element zarządzania ryzykiem. Ubezpieczyciele i finansujący coraz częściej pytają o zabezpieczenia już na etapie planowania finansowania. Obecność zabezpieczeń w postaci inteligentnego monitoringu potwierdza, że projekt jest zarządzany profesjonalnie” – podsumowuje Kinga Nowakowska.

]]>
Wiosenny ogień, który niszczy przyrodę. Wypalanie traw to przestępstwo z poważnymi konsekwencjami https://ekorynek.com/wiosenny-ogien-ktory-niszczy-przyrode-wypalanie-traw-to-przestepstwo-z-powaznymi-konsekwencjami/ Tue, 17 Mar 2026 11:41:03 +0000 https://ekorynek.com/?p=25988 wypalanie traw

Każdej wiosny w Polsce powraca niebezpieczny i nielegalny proceder wypalania traw. Choć wielu osobom wciąż wydaje się, że ogień „oczyszcza” ziemię i sprzyja wzrostowi roślin, rzeczywistość jest zupełnie inna. Płomienie niszczą glebę, zabijają zwierzęta i często prowadzą do niekontrolowanych pożarów. Prawo przewiduje za to surowe kary, od wysokich grzywien po wieloletnie więzienie.

Wypalanie traw, szkodliwy mit, który wciąż powraca

Wypalanie suchych traw to praktyka, która w wielu miejscach wciąż funkcjonuje jako element rzekomego „porządkowania” pól i łąk po zimie. Przekonanie, że ogień poprawia jakość gleby i przyspiesza wzrost roślin, jest jednak jednym z najbardziej trwałych mitów związanych z gospodarką rolną.

W rzeczywistości wysoka temperatura niszczy strukturę gleby oraz warstwę próchniczną, która odpowiada za jej żyzność. Giną także mikroorganizmy odpowiedzialne za naturalne procesy biologiczne w glebie. Ogień prowadzi więc do degradacji środowiska, a nie jego regeneracji.

Dodatkowo wypalanie traw powoduje gwałtowne uwalnianie zanieczyszczeń do atmosfery. Dym zawiera pyły i substancje toksyczne, które pogarszają jakość powietrza i stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi.

Płomienie zabijają zwierzęta i niszczą ekosystemy

Pożary traw są szczególnie niebezpieczne dla zwierząt żyjących na łąkach, w zaroślach i na skrajach pól. Ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a wiele gatunków nie ma możliwości ucieczki.

W płomieniach giną drobne ssaki, płazy, gady oraz liczne gatunki ptaków gniazdujących w wysokiej roślinności. Niszczeniu ulegają również owady zapylające, w tym dzikie pszczoły i motyle, które odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu ekosystemów i produkcji żywności.

Straty środowiskowe są ogromne, ponieważ pożar w kilka minut może zniszczyć siedliska, które powstawały przez wiele lat.

Wypalanie traw zwiększa ryzyko dużych pożarów

Największym zagrożeniem związanym z wypalaniem traw jest nieprzewidywalność ognia. Nawet niewielki płomień może w krótkim czasie wymknąć się spod kontroli, szczególnie przy suchych warunkach i silnym wietrze.

W takich sytuacjach ogień przenosi się na lasy, zabudowania gospodarcze, a nawet domy mieszkalne. Każdej wiosny strażacy interweniują przy tysiącach pożarów traw, które wymagają zaangażowania dużych sił ratowniczych i generują wysokie koszty dla państwa.

Pożary te nierzadko stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia ludzi.

Wysokie kary za wypalanie traw

Polskie prawo jednoznacznie zakazuje wypalania traw. Zakaz wynika z przepisów dotyczących ochrony przyrody oraz ochrony przeciwpożarowej.

Osoby dopuszczające się tego typu działań mogą zostać ukarane mandatem w wysokości do 5000 zł. W przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może sięgnąć nawet 30 000 zł, a sprawcy grozi także kara aresztu.

Jeżeli wypalanie traw doprowadzi do pożaru zagrażającego życiu ludzi lub dużym stratom materialnym, sprawa może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo. W takich sytuacjach kodeks karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Rolnicy ryzykują również utratę dopłat

Konsekwencje finansowe mogą być jeszcze poważniejsze w przypadku rolników korzystających z unijnych dopłat bezpośrednich. Wypalanie traw jest traktowane jako naruszenie zasad dobrej kultury rolnej i ochrony środowiska.

W praktyce oznacza to możliwość ograniczenia lub całkowitego cofnięcia dopłat. Dla wielu gospodarstw może to oznaczać dotkliwe straty finansowe.

Jedna zapałka może wywołać poważną katastrofę

Choć wypalanie traw bywa postrzegane jako niegroźna, tradycyjna praktyka, w rzeczywistości jest działaniem nielegalnym i wyjątkowo niebezpiecznym. Ogień niszczy glebę, zabija zwierzęta, zagraża ludziom i generuje ogromne koszty społeczne.

Dlatego eksperci od lat apelują o całkowite porzucenie tej praktyki. Współczesne rolnictwo i ochrona środowiska nie mają już miejsca na tradycję, która w kilka minut potrafi zamienić łąkę w pogorzelisko.

JS

]]>
Produkcja roślinna pod presją kosztów. Branża ostrzega przed destabilizacją rynku zbóż i nawozów https://ekorynek.com/produkcja-roslinna-pod-presja-kosztow-branza-ostrzega-przed-destabilizacja-rynku-zboz-i-nawozow/ Mon, 16 Mar 2026 12:00:16 +0000 https://ekorynek.com/?p=25976 DOC.20260309.53711891.3

Rosnące koszty nawozów, utrzymujące się niskie ceny zbóż i problemy z płynnością gospodarstw zwiększają presję na producentów roślinnych. Podczas konferencji prasowej Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych (FBZPR) „Fakty o produkcji roślinnej zamiast mitów”, która odbyła się 4 marca 2026 r. w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej, eksperci wskazywali na ryzyka dla opłacalności produkcji oraz stabilności rynku surowców rolnych. Wydarzenie odbyło się w ramach kampanii „Jakość zaczyna się od ziarna”.

Sytuacja na rynku nawozów

Sytuacja na rynku nawozów azotowych oraz utrzymujące się niskie ceny zbóż to obecnie kluczowe czynniki wpływające na kondycję gospodarstw zajmujących się produkcją roślinną.

„Grupa Azoty wstrzymuje przyjmowanie nowych zamówień na nawozy azotowe, choć realizuje wcześniej podjęte zobowiązania, a produkcja trwa. Taki sygnał może wpływać na decyzje zakupowe rolników i powodować wzrost napięcia wokół dostępności nawozów w punktach sprzedaży” – powiedział Mateusz Stankiewicz, ekspert FBZPR.

Jak podkreślił, nawozy pozostają jednym z najistotniejszych elementów kosztowych w gospodarstwach.

„Nawozy to dziś główny koszt produkcji – rzędu 45-50 proc. Każdy ruch, który wywołuje wzrost niepewności na rynku, jest dla rolników problematyczny. W wielu regionach rośliny są opóźnione w wegetacji, dlatego właściwe zarządzanie azotem w najbliższych tygodniach będzie kluczowe dla poziomu plonów – zaznaczył ekspert.

Federacja zapowiedziała monitorowanie sytuacji oraz dialog z krajowymi producentami nawozów w celu utrzymania stabilności rynku i bezpieczeństwa produkcji roślinnej.

Niskie ceny zbóż i problemy z płynnością

Podczas konferencji zwracano uwagę, że decyzje dotyczące nawozów zbiegają się w czasie z trudną sytuacją na rynku zbóż. Rolnicy podejmują decyzje produkcyjne przy utrzymujących się niskich cenach skupu oraz ograniczonych możliwościach sprzedaży zapasów.

„Rolnik nie wie dziś, po jakiej cenie sprzeda swoją pszenicę. W takiej sytuacji może pojawić się nerwowość, zwłaszcza gdy pojawiają się sygnały dotyczące dostępności nawozów. W takich warunkach łatwo o skokowy wzrost popytu i dalszą presję cenową” – wskazał dr Marek Reich, ambasador kampanii „Jakość zaczyna się od ziarna”.

Dodatkowym wyzwaniem pozostają pełne magazyny i utrudnienia eksportowe. Utrzymujące się niskie ceny zbóż oraz spadki cen mąki powodują, że wielu producentów nadal przechowuje znaczące ilości surowca, co przekłada się na problemy z płynnością finansową gospodarstw.

„Największym problemem jest dziś brak perspektywy szybkiego upłynnienia zapasów w cenach pozwalających utrzymać stabilność ekonomiczną gospodarstw. Potrzebne są działania stabilizujące rynek oraz rozwiązania wspierające zarówno producentów zbóż, jak i sektor nawozowy” – zaznaczył Marian Sikora, przewodniczący FBZPR.

Nowe techniki genomowe jako element długofalowej stabilizacji

Podczas konferencji omówiono również znaczenie postępu hodowlanego, kwalifikowanego materiału siewnego oraz nowych technik genomowych (NGT) jako narzędzi zwiększających odporność roślin na zmiany klimatyczne i poprawiających efektywność produkcji.

„Wdrażanie nowych technik genomowych jest konieczne z uwagi na zmieniający się klimat. Potrzebujemy odmian bardziej odpornych na suszę i stres środowiskowy, aby utrzymać produkcję na stabilnym poziomie” – powiedział Marian Sikora.

Eksperci wskazywali jednocześnie na praktyczny wymiar wykorzystania nowych technik genomowych w hodowli roślin.

„Nowe techniki genomowe upraszczają proces hodowlany i pozwalają bardziej precyzyjnie uzyskiwać odmiany odporne na suszę czy choroby. Dzięki nim możemy wykorzystywać osiągnięcia biotechnologii do rozwiązywania praktycznych problemów w rolnictwie” – podkreślił dr Marek Reich.

Kampania „Jakość zaczyna się od ziarna”

Spotkanie w PAP było jednocześnie podsumowaniem ogólnopolskiej kampanii edukacyjno-informacyjnej „Jakość zaczyna się od ziarna”, której celem jest przeciwdziałanie dezinformacji dotyczącej produkcji roślinnej oraz upowszechnianie wiedzy na temat nowoczesnych technologii stosowanych w rolnictwie.

Kampania pokazuje, że jakość żywności nie zaczyna się na etapie przetwórstwa czy sprzedaży, lecz już w momencie wyboru odmiany i materiału siewnego. To decyzje podejmowane w gospodarstwie – dotyczące technologii uprawy, nawożenia i ochrony roślin – mają bezpośredni wpływ na parametry zbóż, ich wartość odżywczą oraz jakość produktów trafiających do konsumentów.

Inicjatywa podkreśla również znaczenie innowacji, postępu hodowlanego i wiedzy agronomicznej w budowaniu konkurencyjności polskiego rolnictwa oraz stabilności całego łańcucha żywnościowego – od ziarna po gotowy produkt.

O Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych

Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych działa od 1991 roku i należy do największych oraz najbardziej reprezentatywnych organizacji rolniczych w Polsce. Zrzesza 28 ogólnopolskich związków branżowych obejmujących kluczowe sektory produkcji rolnej – od upraw roślinnych po hodowlę zwierząt.

Federacja aktywnie uczestniczy w kształtowaniu krajowej i europejskiej polityki rolnej, reprezentując interesy producentów wobec administracji publicznej, instytucji unijnych oraz partnerów rynkowych. Jest stałym uczestnikiem konsultacji legislacyjnych i debat dotyczących przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej, bezpieczeństwa żywnościowego oraz konkurencyjności polskiego rolnictwa.

Od ponad trzech dekad stanowi platformę dialogu między rolnikami, nauką i administracją, zabiegając o stabilne warunki prowadzenia gospodarstw oraz rozwój nowoczesnej, opartej na wiedzy produkcji rolnej.

PAP

]]>
Polska Izba Gospodarki Odpadami: projekt ustawy UD309 – czy nowe uprawnienia samorządów zmienią rynek usług komunalnych? https://ekorynek.com/polska-izba-gospodarki-odpadami-projekt-ustawy-ud309-czy-nowe-uprawnienia-samorzadow-zmienia-rynek-uslug-komunalnych/ Mon, 16 Mar 2026 11:44:33 +0000 https://ekorynek.com/?p=25971 DOC.20260309.53712217.1

Projekt ustawy UD309 ma w założeniach usunąć bariery w funkcjonowaniu samorządów. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Izbie Gospodarki Odpadami (PIGO) ostrzegają jednak, że nowe przepisy mogą wpłynąć na sposób świadczenia usług publicznych i na konkurencję na lokalnych rynkach. O konsekwencjach projektu opowiada Michał Dąbrowski, przewodniczący Rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

W administracji rządowej trwają prace nad projektem ustawy oznaczonym w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów numerem UD309, którego deklarowanym celem jest „likwidacja barier utrudniających funkcjonowanie jednostek samorządu terytorialnego”. Projekt przewiduje zmiany przede wszystkim w ustawach ustrojowych samorządu: o samorządzie gminnym, powiatowym i województwa.

Jednym z jego kluczowych założeń jest wzmocnienie samodzielności decyzyjnej samorządów, m.in. poprzez umożliwienie im szerszego określania zadań publicznych służących zaspokajaniu potrzeb lokalnych wspólnot oraz sposobu ich realizacji.

Projekt wprowadza także nowe instrumenty nadzorcze w relacjach między administracją rządową a samorządem – w tym mechanizm wezwania do usunięcia nieprawidłowości zamiast natychmiastowego stwierdzania nieważności uchwał lub zarządzeń. W uzasadnieniu podkreśla się, że zmiany mają zwiększyć elastyczność działania samorządów, uprościć procedury oraz ograniczyć konflikty nadzorcze.

Proponowane rozwiązania mogą mieć istotne konsekwencje dla rynku usług publicznych, szczególnie tam, gdzie znaczącą rolę odgrywają przedsiębiorcy prywatni. Dotyczy to m.in. sektora gospodarki komunalnej, w tym gospodarki odpadami, gdzie usługi dla mieszkańców realizowane są często przez podmioty prywatne na podstawie umów zawieranych z samorządami.

Na pytania o możliwe skutki projektowanej regulacji odpowiada Michał Dąbrowski, przewodniczący Rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

Pytanie: W Rządowym Centrum Legislacyjnym trwają prace nad projektem ustawy UD309 dotyczącym likwidacji barier utrudniających funkcjonowanie jednostek samorządu terytorialnego. Czy ta regulacja może mieć wpływ na sektor prywatny realizujący usługi publiczne?

M.D.: Tak – i to w kilku wymiarach. Choć projekt przedstawiany jest jako rozwiązanie wzmacniające samodzielność samorządów, jego niektóre mechanizmy mogą mieć negatywne konsekwencje dla rynku usług publicznych realizowanych przez sektor prywatny. Dotyczy to szczególnie branż takich jak gospodarka odpadami, transport komunalny czy utrzymanie infrastruktury miejskiej, gdzie znaczną część usług wykonują przedsiębiorcy działający na podstawie umów z samorządami.

Pytanie: Które rozwiązania projektu budzą największe wątpliwości z punktu widzenia rynku?

M.D.: Najwięcej obaw budzi przepis umożliwiający gminom samodzielne określanie nowych zadań publicznych oraz sposobu ich realizacji. W praktyce oznaczałoby to, że granice kompetencji samorządu mogłyby być w większym stopniu wyznaczane uchwałami lokalnych organów, a nie wyłącznie ustawą. Z punktu widzenia przedsiębiorców oznacza to zwiększenie niepewności regulacyjnej. Zakres usług powierzanych rynkowi może się bowiem zmieniać w zależności od decyzji poszczególnych samorządów.

Pytanie: Czy oznacza to ryzyko ograniczenia udziału sektora prywatnego w świadczeniu usług publicznych?

M.D.: Takie ryzyko istnieje. Jeżeli samorządy uzyskają szerszą możliwość samodzielnego określania zadań oraz sposobu ich wykonywania, mogą częściej decydować się na realizację usług w ramach własnych struktur organizacyjnych – na przykład poprzez zakłady budżetowe lub spółki komunalne. W efekcie część usług, które dotychczas były powierzane w drodze procedur rynkowych, może zostać przeniesiona do sektora publicznego. W praktyce może to prowadzić do ograniczenia konkurencji oraz zmniejszenia liczby postępowań, w których przedsiębiorcy prywatni mogliby ubiegać się o zamówienia.

Pytanie: Ale w projekcie zapisano, że samodzielność gmin w zakresie określania sposobu realizacji i finansowania zadań publicznych nie może naruszać innych ustaw. Przedsiębiorcy zajmujący się gospodarowaniem odpadami mają przecież ustawowo zagwarantowany dostęp do tego rynku usług poprzez procedury zamówień publicznych. Czy w takim razie te obawy nie są przesadzone?

M.D.: Rzeczywiście projekt przewiduje, że wykonywanie zadań przez samorząd nie może naruszać innych ustaw. Problem polega jednak na tym, że w praktyce granice pomiędzy organizowaniem systemu przez gminę a bezpośrednim wykonywaniem usług mogą być interpretowane bardzo szeroko. Samorządy dysponują różnymi instrumentami organizacyjnymi – mogą tworzyć własne jednostki, zakłady budżetowe czy spółki komunalne i w ten sposób realizować część usług we własnym zakresie. W teorii system zamówień publicznych gwarantuje przedsiębiorcom prywatnym dostęp do rynku. W praktyce jednak wiele zależy od tego, w jaki sposób gmina zdecyduje się zorganizować wykonywanie zadania publicznego. Jeżeli rosnąć będzie zakres usług realizowanych przez podmioty komunalne, naturalnie zmniejszy się liczba postępowań, w których przedsiębiorcy prywatni mogą konkurować. Nasze zasadnicze zastrzeżenia wobec proponowanej w projekcie szerokiej swobody gmin w zakresie określania sposobu realizacji zadań publicznych są zresztą zbieżne ze stanowiskiem Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych, Ministerstwa Finansów oraz części wojewodów, którzy w swoich opiniach również zwracają uwagę na ryzyko nadmiernej uznaniowości i wątpliwości co do zgodności takich rozwiązań z obowiązującym porządkiem prawnym. Rynek gospodarki odpadami jest sektorem wymagającym bardzo dużych nakładów inwestycyjnych i wieloletniego planowania. W takich warunkach nawet niewielkie zwiększenie niepewności regulacyjnej może wpływać na decyzje inwestycyjne przedsiębiorców.

Pytanie: Jak takie zmiany mogłyby wpłynąć na gospodarkę odpadami?

M.D.: Gospodarka odpadami jest jednym z sektorów szczególnie wrażliwych na zmianę modelu świadczenia usług komunalnych. W ostatnich latach powstało wiele prywatnych inwestycji w instalacje, systemy logistyczne i technologie przetwarzania odpadów. Jeżeli zakres zadań realizowanych bezpośrednio przez samorządy lub ich spółki zacznie się rozszerzać, popyt na usługi świadczone przez prywatnych operatorów może się wyraźnie zmienić. Z punktu widzenia inwestorów oznaczałoby to wzrost ryzyka inwestycyjnego oraz trudności w planowaniu długoterminowych projektów infrastrukturalnych.

Pytanie: Czy można wskazać inne potencjalne skutki tej regulacji dla rynku usług komunalnych?

M.D.: Istotnym problemem może być także wzrost niepewności prawnej. W projekcie pojawiają się nowe instrumenty nadzoru nad działalnością samorządów, które choć mają charakter bardziej „miękki”, mogą w praktyce prowadzić do sporów interpretacyjnych dotyczących uchwał i aktów prawa miejscowego. Dla przedsiębiorców realizujących usługi publiczne oznacza to większe ryzyko zmian regulacyjnych w trakcie realizacji kontraktów.

Pytanie: W debacie wokół projektu pojawiają się również wątki proceduralne. Czy sposób procedowania tej regulacji budzi Państwa zastrzeżenia?

M.D.: Zdecydowanie tak – i to jest jeden z najbardziej niepokojących elementów całej sprawy. Mówimy o projekcie, który może wpływać na sposób organizacji usług publicznych i na konkurencję na lokalnych rynkach, a mimo to nie widać realnych konsultacji publicznych. Na obecnym etapie projekt jest kierowany przede wszystkim do opiniowania przez resorty, organy rządowe i samorządowe oraz inne instytucje publiczne. Tymczasem brakuje otwartej ścieżki dialogu z interesariuszami rynkowymi, których ta regulacja bezpośrednio dotyczy. Jako Polska Izba Gospodarki Odpadami zwróciliśmy się do MSWiA o harmonogram i zakres konsultacji – w tym o skierowanie projektu do instytucji, które powinny zabrać głos przy regulacjach mających wpływ na wolność gospodarczą i konkurencję. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pytanie: Jak w takim razie powinny wyglądać dalsze prace nad projektem?

M.D.: Warto dążyć do tego, aby projektowane rozwiązania wzmacniały samodzielność samorządu, ale jednocześnie nie prowadziły do osłabienia zasad przejrzystości i konkurencyjności w świadczeniu usług publicznych. Równie ważna jest jednak sama jakość procesu legislacyjnego. Jeżeli mówimy o regulacji, która może wpływać na organizację rynku, warunki konkurencji i decyzje inwestycyjne przedsiębiorców, to nie może ona być procedowana wyłącznie w wąskim obiegu instytucjonalnym. Potrzebne są realne i transparentne konsultacje publiczne, z udziałem wszystkich środowisk, których ta ustawa może dotyczyć w praktyce, w tym przedsiębiorców, organizacji branżowych i partnerów społecznych. W wielu obszarach gospodarki komunalnej sektor prywatny odgrywa dziś istotną rolę inwestycyjną i technologiczną. Dlatego kluczowe jest zachowanie stabilnych i przewidywalnych reguł współpracy między samorządem a przedsiębiorcami, tak aby rozwój infrastruktury komunalnej był możliwy zarówno przy udziale sektora publicznego, jak i prywatnego.

PAP

]]>
Mądry Polak po mrozie? Czy zimowe rachunki skłonią nas do ocieplania domów? https://ekorynek.com/madry-polak-po-mrozie-czy-zimowe-rachunki-sklonia-nas-do-ocieplania-domow/ Mon, 16 Mar 2026 11:32:59 +0000 https://ekorynek.com/?p=25968 GF madry Polak po mrozie 1

Za oknem słońce, u progu wiosny, gdy sezon grzewczy zbliża się do końca, wielu właścicieli domów i mieszkań zaczyna podsumowywać mroźne miesiące. „Rachunek grozy”, kojarzony dotąd głównie z wakacyjnymi cenami nad polskim morzem, tej zimy przybrał zupełnie nowe oblicze. Tegoroczne mrozy okazały się dla milionów Polaków nie tylko wyzwaniem logistycznym, ale przede wszystkim finansowym. Nie powinno to jednak dziwić – jak pokazują dane GUS, ponad 62% energii w gospodarstwach domowych zużywane jest na ogrzewanie pomieszczeń, dlatego każda fala mrozów czy wzrost cen energii natychmiast odbija się na rachunkach. Potwierdza to badanie przeprowadzone dla firmy Uponor (GF): aż 66% respondentów zauważyło w ostatnich miesiącach wzrost kosztów ogrzewania. Dlatego pytanie, które dziś – u progu sezonu remontowego – coraz częściej zadają sobie właściciele domów, nie brzmi już „czy modernizować?”, lecz „jak zrobić to najskuteczniej?”.

62% energii w polskich domach idzie na ogrzewanie

Dane systemowe pokazują, dlaczego koszty ogrzewania są dla gospodarstw domowych tak odczuwalne. Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanych w styczniu 2026 r., gospodarstwa domowe odpowiadają za ponad 20% krajowego zużycia energii, a zdecydowana większość tej energii przeznaczana jest właśnie na utrzymanie ciepła w budynkach. W 2024 roku ogrzewanie pomieszczeń odpowiadało za ponad 62% całkowitego zużycia energii w domach, co czyni je zdecydowanie największą pozycją w domowym bilansie energetycznym.

Istotną rolę w systemie ogrzewania wciąż odgrywa również ciepło sieciowe. W 2024 roku było ono wykorzystywane do ogrzewania 44,9% wszystkich mieszkań w Polsce, a w dużych miastach stanowiło dominujący nośnik grzewczy – odpowiadając za 64,3% systemów ogrzewania. Co więcej, 37,8% gospodarstw domowych, czyli aż 77,9% odbiorców ciepła sieciowego, korzystało z niego również do podgrzewania wody użytkowej.

Realny odzew rynku

Reakcje na rosnące koszty eksploatacji są natychmiastowe, choć w dużej mierze skupiają się na działaniach doraźnych. W badaniu przeprowadzonym dla firmy Uponor przez Opinia24 najczęstszą odpowiedzią na wyższe obrachunki jest próba ograniczania zużycia energii w inny sposób niż tylko regulacja termostatu (np. poprzez uszczelnianie okien czy zamykanie pomieszczeń), co zadeklarowało 46% osób odczuwających podwyżki. Co istotne, blisko 40% badanych zdecydowało się na bezpośrednie obniżenie temperatury w swoich mieszkaniach. Mimo tak wysokiej presji finansowej, jedynie 9% respondentów zainwestowało w modernizację instalacji, a 8% zdecydowało się na zmianę źródła ciepła, co pokazuje ogromną przestrzeń do edukacji rynkowej w zakresie profesjonalnych systemów infrastruktury podziemnej i wewnętrznej.

Jakie wnioski płyną z tak niskich chęci do przekształcania lub wymiany systemów grzewczych? Po pierwsze, Polacy wybierają strategię przetrwania zamiast optymalizacji, reagują na kryzys energetyczny metodami najprostszymi, ale jednocześnie najbardziej uciążliwymi. Oznacza to, że oszczędzanie kojarzy się nam z wyrzeczeniem, a nie z nowoczesną technologią. Po drugie, konsumenci nie posiadają wystarczającej wiedzy z zakresu opłacalności oraz okresu zwrotu z inwestycji. Istnieje wśród nich także obawa, przed komplikacjami w postaci prac remontowych. Szczególnie, jeśli w grę wchodzą instalacje w zakresie infrastruktury podziemnej. Niski odsetek zainteresowanych modernizacją również sugeruje, że Polkom i Polakom brakuję zaufanego eksperta, który przeprowadziłby ich od rachunków grozy, aż po realne korzyści i oszczędności – mówi Piotr Serafin, ekspert Uponor (GF).

Co dalej?

Samo ocieplenie ścian nie wystarcza, jeśli kluczowe elementy infrastruktury budynku – system grzewczy i instalacja wodna – działają nieefektywnie. Tegoroczna zima okazała się dla wielu domowych instalacji prawdziwym testem wytrzymałościowym, którego często nie zdały przestarzałe piece i źle zaprojektowane systemy dystrybucji ciepła. Coraz wyraźniej widać jednak zmianę podejścia właścicieli domów. Ogrzewanie przestaje być postrzegane jako rozwiązanie „na całe życie”, które raz zamontowane ma działać bez ingerencji przez kolejne dekady. Coraz więcej osób szuka rozwiązań pozwalających realnie kontrolować zużycie energii, dostosowywać temperaturę do potrzeb domowników i optymalizować koszty eksploatacji. W praktyce oznacza to konieczność znalezienia równowagi między nowoczesnym źródłem ciepła a inteligentnym zarządzaniem wodą i temperaturą w poszczególnych pomieszczeniach. 

Uniknięcie powtórki z tegorocznych rekordowych opłat wymaga spojrzenia na dom jak na spójny ekosystem, którego efektywność definiują trzy kluczowe aspekty nowoczesnej instalacji:

  • Optymalizacja źródła ciepła – przejście na wysokosprawne urządzenia (np. pompy ciepła, kotły kondensacyjne) zintegrowane z inteligentną automatyką.
  • Szczelność i izolacja instalacji – zadbanie o to, by ciepło nie „uciekało” już na etapie przesyłu z kotłowni do odbiorników.
  • Zarządzanie wodą – wykorzystanie systemów ograniczających niepotrzebne straty ciepłej wody użytkowej.

Tegoroczna zima przejdzie do historii jako impuls, który zmusił nas do przyspieszonej lekcji z ekonomii i ekologii. Wysokie rachunki, które mogliśmy zaobserwować w ostatnim czasie, były wynikiem nie tylko cen surowców, ale przede wszystkim niskiej sprawności powszechnie stosowanych systemów infrastruktury. Nowoczesne instalacje to nie tylko komfort i wygoda, ale w głównej mierze jedyna skuteczna tarcza przed nieprzewidywalnością klimatu i kosztami eksploatacji. Ostatecznie nowoczesny dom to taki, który nie zmusza nas do kompromisu między stanem portfela a komfortem życia codziennego.

]]>
Ministerstwo Klimatu i Środowiska – pilotaż technologii odsalania Odry, rusza nabór https://ekorynek.com/ministerstwo-klimatu-i-srodowiska-pilotaz-technologii-odsalania-odry-rusza-nabor/ Mon, 16 Mar 2026 11:25:19 +0000 https://ekorynek.com/?p=25964 MK1

Ministerstwo Klimatu i Środowiska uruchamia nabór na pilotaż innowacyjnych technologii ograniczających zasolenie Odry. Nabór realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) ma wesprzeć poszukiwanie mniej energochłonnych metod odsalania wód kopalnianych i przetestowanie ich w warunkach przemysłowych.

Najważniejsze informacje:

  • 16 marca 2026 r. rusza nabór NFOŚiGW na pilotaż innowacyjnych technologii odsalania wód kopalnianych.
  • Pilotaż ma być zrealizowany w drodze otwartego naboru technologii, we współpracy z zakładami wydobywczymi.
  • Poszukiwane są rozwiazania, które będą tańsze od tradycyjnych i możliwe do zastosowania na szeroką skalę.

Technologie odsalania wód kopalnianych to jedno z największych wyzwań dla Odry. W ramach prac Międzyresortowego Zespołu ds. Odry zdiagnozowane zostały dwie bariery: wysokie koszty budowy i działania takich instalacji oraz składowanie produktów ubocznych procesu (np. małowartościowej mieszanki minerałów). Aby pomóc w rozwiązaniu tych problemów, zdecydowano o konieczności znalezienia innowacyjnych technologii.

Nabór pilotażu jest realizowany w ramach programu priorytetowego NFOŚiGW: Zmniejszenie uciążliwości wynikających z wydobywania kopalin.

Uruchamiamy pilotażowy program odsalania wód poprzemysłowych, które na co dzień zanieczyszczają rzekę. W ramach naboru przeznaczymy w tym roku nawet 68 mln zł na innowacyjne technologie ograniczające zasolenie – jeden z kluczowych problemów Odry. To pierwszy krok w kierunku szerokich, systemowych działań i uzupełnienie intensywnych prac prowadzonych od ponad dwóch lat przez Międzyresortowy Zespół ds. Odry

– powiedziała wiceministra klimatu i środowiska Urszula Zielińska podczas konferencji inaugurującej nabór.

Technologia poszukiwana

Poszukiwane są innowacyjne rozwiązania, które nie będą tak energochłonne jak tradycyjne metody odsalania. Proces ten pochłania bowiem bardzo dużo energii, co generuje wysokie koszty dla zakładów wydobywczych. Jest o główna bariera dla tego typu inwestycji. Kluczowe jest, żeby innowacyjne technologie były przetestowane w realnych warunkach, dlatego warunkiem naboru jest włączenie w pilotaż zakładów wydobywczych.

W ramach programu przyjęto szeroki krąg beneficjentów – mogą z niego skorzystać uczelnie i państwowe instytuty badawcze.

Jaki problem chcemy rozwiązać?

Do Odry każdej doby trafia ok. 6 tys. ton, co odpowiada 120 wagonom czystej soli. Wysokie zasolenie jest jedną z przyczyn złego stanu ekologicznego rzeki. Normy środowiskowe związane z zasoleniem są przekroczone na całej długości Odry, czasami kilkukrotnie. Utrzymujące się wysokie zasolenie wód jest jedną z przyczyn pojawienia się w Odrze „złotej algi” – słonowodnego glonu, który w 2022 roku spowodował katastrofę ekologiczną i wciąż zagraża ekosystemom.

Kierunki działań MKiŚ

Celem resortu klimatu i środowiska jest poprawa stanu ekologicznego Odry. W tym celu konieczne są:

  • redukcja zasolenia – MKiŚ opracowało Etap I Planu inwestycyjnego sektora górniczego mającego na celu obniżenie zasolenia wód rzeki Odry. Plan ten przewidziany jest do realizacji do 2030 roku.Pierwszym elementem Etapu I jest rozwój retencji wód kopalnianych w okresach niskich stanów wód, co pozwoli ograniczyć efekt kumulacji zanieczyszczeń oraz występowanie wysokich stężeń soli w wodzie.
    • Drugim elementem jest pilotaż innowacyjnych technologii odsalania.
    • Po uzyskaniu wyników pilotażu i wykonaniu dodatkowych analiz, opracowany będzie Etap II planu, obejmujący m.in. inwestycje w instalacje odsalające, co pozwoli na dalszą redukcję zasolenia wód w dorzeczu Odry.
  • wdrożenie monitoringu automatycznego wód – w 2026 roku na Odrze będzie zainstalowanych 10 sond (dwie z nich już działają). Docelowo, w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska, będzie utworzony ogólnopolski system ostrzegawczy;
  • zwiększenie odporności ekosystemów – zwiększenie możliwości finansowania lokalnych projektów w ramach programu FEnIKS;
  • wzmocnienie działań ochronnych Międzyodrza – przygotowywany jest długoterminowy program ochrony tego obszaru.

]]>